O Żałobie – Pulvis Urns UK

This store was developed under Project № BG16RFPR001-1.012-1960-C01 of PULVIS Ltd., co-funded by the EU through the European Regional Development Fund.

Roland Barthes (1915-1980) nadal pozostaje jedną z kluczowych postaci współczesnej filozofii i teorii krytycznej, gdyż jego wkład w semiotykę, językoznawstwo i teorię literatury jest niezbędny dla każdego, kto działa w tych dziedzinach wiedzy.

Chcemy jednak przedstawić bardziej intymne filozoficzne podróże Barthesa. To w jego sentymentalności, w jego głęboko czułym sposobie wyjaśniania widm ludzkiej emocjonalności poprzez muzykę i literaturę, francuski myśliciel ujawnia swoją myśl jako piękne, dziwaczne poszukiwanie niuansów, miniaturowych różnic odkrywających nieskończone konfiguracje ludzkiej egzystencji.

Roland Barthes - Pulvis Art Urns Philosophical Diary

 

Dlatego poniższy esej dotyczy słynnego „Dziennika żałobnego” Barthesa – głęboko osobistej książki wyznań, którą prowadził po śmierci matki. Dziennik żałoby, który bada każdą rysę, jaką może spowodować strata. „Dziennik żałobny” jest świadectwem Barthesa o wytrwałości miłości i odwadze ujawnienia nie tylko odwagi osoby pogrążonej w żałobie, ale także jej beznadziei.

 

Dedykowany „Dziennikowi żałobnemu” Rolanda Barthesa

Robiąc te notatki, ufam swojej banalności. Banalność naszej żałoby. Niemal nieznośna myśl po stracie najbliższych. Myśl, która przenika to, czego nie śmie się nazwać w spotkaniu ze śmiercią ukochanej osoby. Stawić czoła uczuciu, że w stracie nie ma godności, wielkości, poezji. Tylko siła tępej nieobecności przedłużonej przez lekkość powtórzeń życia po tak druzgocącym wydarzeniu.

Handmade Candle Holders for Urns By Pulvis

Dla Barthesa osoba pogrążona w żałobie żyje w świecie, który niszczy możliwość przekształcenia śmierci w sztukę, w sens. Właśnie w tym doświadczeniu brutalności żałoby rozkwita pokusa stania się okrutnym, narcystycznym i małostkowym. Kuszenie, by ukarać trywialne zdarzenie śmierci i łzy, które ona wywołuje. Łzy, niedostępne dla pisania, malowania, śpiewania, czyli dla wyższej prawdy.

Właśnie tutaj myśl filozoficzna Barthesa objawia się nie jako część wiecznej pedagogiki, która uczy nas, jak umierać, ale jako praca poświęcona trudnej rzeczywistości żałoby. Poświęcenie, które ujawnia prawdziwą wrażliwość człowieka. To znaczy, delikatna otwartość nie skupiona na pojedynczym żywym ego bojącym się własnego końca, ale na ego wystawionym na czystą nieobecność ukochanej osoby. To właśnie w takiej ekspozycji wyraża się odrzucenie wszelkiej rekompensaty wynikającej ze zdroworozsądkowych konstytucji bytu. Osoba pogrążona w żałobie nie musi się dzielić, wychodzić, skupiać na swojej pracy, aby przejść przez ból i cierpienie.

Odwaga osoby oddanej żałobie nie objawia się jako przezwyciężenie, ale jako strzeżenie obscenicznej banalności straty. Jeśli chodzi o sens takiego szalonego strzeżenia, nie znajduje się on w równie trywialnym założeniu, jak leczenie żałoby poprzez jej zachowanie.

To, co myśl Barthesa próbuje uchwycić, to istnienie w uporczywości rany. Nieuleczalnej rany, która stała się czyjąś głęboką esencją. I to właśnie ta nieuleczalność straty nie tylko definiuje żałobę, ale także konfrontuje nas z rzeczywistością czegoś wyłączonego z czasu i przestrzeni. Bo istnieć w żałobie to trwać w bezruchu nieskończoności. Znosić absolutną obecność nieskończoności, objawioną jako nieobecność ukochanego drugiego, która blokuje wszelkie próby zintegrowania pogrążonego w żałobie w strumień bytu.

Lub, używając słów Barthesa:

[Żałoba]

Nie ciągła, lecz nieruchoma.

 

W tym miejscu w końcu można zadać oczywiste pytanie. Jak to w ogóle jest do zniesienia? Jak nie stać się okrutnym, egoistycznym, małostkowym, a nawet gorszym? Odpowiedź Barthesa jest znowu bolesna. To nie jest do zniesienia, a człowiek staje się wszystkim, czego nie jest w stanie znieść.

Ale gdy nieruchoma pustka żałoby trwa, pogłębia się, powraca z całą swoją złośliwą banalnością, następuje moment ciszy.

Spokojny weekend 15 sierpnia; podczas gdy radio nadaje „Drewnianego księcia” Bartoka, czytam to (podczas wizyty w świątyni Kashino, długi opis podróży Bashō): „Siedzieliśmy przez długą chwilę w skrajnej ciszy.”
Natychmiast czuję coś w rodzaju satori, łagodnego, błogiego, jakby mój smutek był łagodzony, sublimowany, pojednany, pogłębiający się, ale nie ustępujący – jakbym „odzyskiwał siebie”.
Satori oznacza nagłe oświecenie, reprezentujące duchowy cel buddyzmu Zen.

 

Dla Barthesa żałoba oznacza moment neutralności, ciszę, w której nic się nie zmieniło, nic nie zostało naprawdę pojednane ani przezwyciężone. Jedyną rzeczą, która jednak mignęła w tej cichej chwili, jest obecność ja jako kogoś pogrążonego w żałobie, kogoś prawdziwie istniejącego w swojej nieustającej ranie. To właśnie od tego błysku zaczyna się powrót do zdrowia. Nie powrót do dawnego sposobu życia ani nadzieja na uzdrowione istnienie, ale akceptacja absolutnej teraźniejszości ja w żałobie. Uznanie, które w istocie jest głębokim aktem hojności wobec pamięci utraconej ukochanej osoby. Ci, którzy spoczywają w pokoju, nie chcą być pamiętani jako nawiedzające duchy żywych. Ich imperatywem jest pewność Ostateczności. To znaczy, akceptacja tego, co się wydarzyło i nie może się powtórzyć…

Barthes zaczął pisać swój „Dziennik żałobny” dzień po stracie matki – 25 października 1977 roku. Prowadził go przez prawie dwa lata. Ostatni datowany wpis pochodzi z 15 września 1979 roku. Brzmi on:

Są poranki tak smutne…

Prawdziwie banalne stwierdzenie, arbitralny koniec życia znoszącego nieskończoność straty. Kruchy pomnik tego, co nie może się powtórzyć…

Mamo.

 

Autor: Yakim Petrov

Yakim Petrov - Pulvis Art Urns Philosophical Diary

____________________________________________________________

1. Wszystkie zdania kursywą to cytaty z:
Barthes, R. (2009). Dziennik żałobny. Przełożył Richard Howard. Nowy Jork: Hill and Wang

2. „Drewniany książę” to jednoaktowy balet-pantomima skomponowany przez jednego z najsłynniejszych węgierskich kompozytorów, Bélę Bartóka, w latach 1914–1916.
3. Matsuo Bashō (1644–1694) był najsłynniejszym poetą okresu Edo w Japonii.
4. Jest to definicja satori podana przez Merriam-Webster.

 

 ------------------

Dołącz do nas, pomagając rodzinom uczcić pamięć ich bliskich i zwierząt domowych poprzez sztukę!

Nasz Program Afiliacyjny jest już dostępny pod adresem https://www.pulvisurns.com/pages/affiliate-program-by-pulvis-art-urns

zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją.

Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.

Najnowsze artykuły

Pokaż wszystkie

What Are the Most Unique Urns Available Today?

What Are the Most Unique Urns Available Today?

Discover the most unique cremation urns available today, from handcrafted ceramic and sculptural designs to glass, nature-inspired, personalized, and keepsake memorials. Learn what makes an urn distinctive and how to choose a meaningful design based on capacity, material, placement, and personal significance.

Czytaj więcej

How Do You Choose the Right Pet Urn?

How Do You Choose the Right Pet Urn?

A practical guide to choosing the right pet urn, covering size, capacity, materials, personalization, closure, and meaningful ways to memorialize your beloved companion.

Czytaj więcej

Why Pet Grief Doesn’t Always Get Easier. It Gets Different

Why Pet Grief Doesn’t Always Get Easier. It Gets Different

Pet grief does not always become easier with time — it changes. Discover how loss evolves, why memories take on new meaning, and how memorial objects such as urns can become quiet reminders of a life once shared.

 

Czytaj więcej

Why Your Pet’s Smell Can Bring Back an Entire Memory

Why Your Pet’s Smell Can Bring Back an Entire Memory

Why can the smell of a pet bring back an entire moment? Discover how scent, emotion and memory are connected, and why the familiar smell of an animal can preserve some of our most intimate memories of life together.

Czytaj więcej

Can You Recognize Your Pet’s Personality in Their Face?

Can You Recognize Your Pet’s Personality in Their Face?

Can you recognize your pet’s personality in their face? Explore how years of companionship teach us to read subtle expressions, emotions and familiar gestures — and why a pet’s face can become one of the most powerful places where memory lives.

Czytaj więcej